close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej
  • AKTUALNOŚCI

  • 8 sierpnia 2017

    – Sąsiedztwo z Rosją jest ciężkie (…). Ale z drugiej strony to jest sąsiedztwo bardzo obiecujące: Rosja to ogromy rynek. Gdyby w Rosji był demokratyczny i gotowy do współpracy z UE rząd – to byłaby to dla nas sytuacja idealna – ocenił szef polskiej dyplomacji w rozmowie z red. Galiną Dudiną.

    Minister Waszczykowski podkreślił, że po stronie polskiej jest gotowość do współpracy z Rosją, czego dowodem są wizyty wiceministra Marka Ziółkowskiego w 2016 r. oraz konsultacje polsko-rosyjskie z udziałem wiceminister Joanny Wroneckiej w lipcu br. w Moskwie. Polska wyszła także z inicjatywą wznowienia prac Grupy do Spraw Trudnych, powołując nowego współprzewodniczącego, profesora Mirosława Filipowicza. W opinii szefa MSZ po stronie rosyjskiej nie widać jednak wzajemności i gotowości do dialogu. Minister Waszczykowski wyraził mimo to nadzieję na poszerzenie współpracy z Rosją w ramach Rady Bezpieczeństwa NZ. – W przyszłym roku w Radzie Bezpieczeństwa będzie wielu przedstawicieli Europy: poza Francuzami i Brytyjczykami także Szwecja, Holandia i Polska, czyli jedną trzecią Rady Bezpieczeństwa będą stanowić członkowie UE. Mam nadzieję, że to pozwoli nam współdziałać i posuwać się do przodu – podkreślił.

     

    Odnosząc się do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego szef polskiej dyplomacji zapewnił, że Polska będzie dążyć do jego rozwiązania. – Oczywiście nie zamierzamy podejmować niczego na własną rękę: przede wszystkim wszystko zależy od gotowości Rosji i Ukrainy do realizacji porozumień mińskich, a także od uczestników formatu normandzkiego – zaznaczył. Pytany, czy poparłby inicjatywę wysłania do Donbasu sił pokojowych ONZ minister Waszczykowski zauważył, iż „pomysł kontrolowania przez siły międzynarodowe na granicy rosyjsko-ukraińskiej jest zawarty w porozumieniach mińskich i w tym celu istnieje już misja monitorująca OBWE”. Szef MSZ zwrócił także uwagę, iż trwający konflikt hamuje transformację gospodarczą Ukrainy. – Wysiłek narodowy jest skierowany na obronę kraju. Mniej czasu i zasobów pozostaje na przeprowadzenie pilnych reform wewnętrznych, które są kluczowe dla przyszłości Ukrainy – wyjaśnił.

     

    Pytany o toczące się rozmowy na temat statusu prawnego projektu Nord Stream 2, minister Waszczykowski wyjaśnił, że Polska dąży do przekonania europejskich partnerów, że Nord Stream jest instrumentem politycznym. – Pytania rodzi stanowisko UE i jej poszczególnych członków, którzy czynią nas zależnymi od niestabilnych i politycznie motywowanych rosyjskich dostaw gazu – zauważył szef MSZ. Zaznaczył, iż Polska jest obecnie zależna od gazu rosyjskiego, jednak podjęto decyzję o dywersyfikacji dostaw. W tym kontekście minister przypomniał, iż zakończono pracę nad budową terminalu dla LNG i podpisano umowę z Danią i Norwegią odnośnie do budowy gazociągu Baltic Pipe. Minister wyraził przekonanie, że za około pięć lat będziemy mniej zależni od gazu rosyjskiego, a być może całkowicie się od niego uniezależnimy. – Obecnie jedną trzecią naszego zapotrzebowania jesteśmy w stanie pokryć produkcją własną, drugą trzecią część mamy zamiar otrzymywać poprzez terminal LNG, a pozostałą - gazociągiem z Norwegii. Niemniej, nadal jesteśmy gotowi kupować od Rosji gaz - ale po konkurencyjnej cenie – dodał.

     

    Podczas rozmowy poruszono także kwestię rosyjskich reakcji na uchwaloną w kwietniu nowelizację tzw. ustawy o dekomunizacji. Szef polskiej dyplomacji wyjaśnił, że władze miejscowe mają prawo zburzyć znaki dominacji sowieckiej. – Żadne prawa międzynarodowe czy też umowy dwustronne nie chronią tego typu pomników – podkreślił minister Waszczykowski. Jednocześnie zapewnił, że nie dotyczy to pomników nagrobnych i cmentarzy żołnierzy radzieckich,  które są chronione przez prawo międzynarodowe, Państwo Polskie i umowy dwustronne.

    Źródło: Kommiersant

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: